Filmy animowe, animacja artystyczna

Filmy animowane

Jeszcze dwadzieścia lat temu pojawienie się w polskim kinie na kreskówce, w charakterze innym niż jako opiekun widza, było uważana za coś dziwnego. Pokutowało przekonanie, że filmy animowane są dla dzieci i bez względu na treść były utożsamiane z zwykłymi bajkami. Dziś sporo się zmieniło. Po pierwsze wzrósł zakres tolerancji i nikogo już nie razi para dwudziestopięciolatków na filmie animowanym. Ale filmy animowany też się zmieniły, dziś oprócz prostej fabuły i ładnych obrazków, które mogą się spodobać dzieciom, zawierają też parę atrakcji dla osób dorosłych. Najczęściej są one przemycane w dowcipnych dialogach, w specyficznym charakterze postaci, a także w podtekstach, które dla młodszej widowni są po prostu niezrozumiałe. Dzięki takim zabiegom, producenci filmów animowanych mogą wydatnie zwiększyć swoją publiczność. Jeśli zdołają ją jakimś filmem przekonać i maja tego dobitne dowody często są w stanie dla wiernej grupy odbiorców tworzyć kolejne części historii, na których równie dobrze będą się bawić.

Animacja artystyczna

Filmy animowane dla dorosłych, przynajmniej te najlepsze nie koniecznie muszą być związane z erotyką. Te najlepsze najczęściej wcale nie są, raczej wiążą się ze sztuką wysoką i nie można ich spotkać w mediach głównego nurtu. Częściej natomiast można je obejrzeć w niszowych mediach, które skupiają się na kulturze wysokiej. Takie animacje powstają nie tylko przy pomocy komputera. Używa się od ich tworzenia także techniki animacji poklatkowej, prawdziwego rysunku, czasami tworzyw lub sypkich substancji. Zwykle nie przedstawiają one żadnej konkretnej historii, mają charakter abstrakcyjny i są wariacjami autora stworzonymi, by coś zilustrować. Najczęściej towarzyszom muzyce poważnej lub dźwiękom natury. W popkulturze raczej szybko się nie znajdą, ale mają wartość dla koneserów. Zresztą niewątpliwie dowodzą też znakomitego kunsztu polskich twórców animacji i to nie tylko tych współczesnych, ale także tych z początku wieku. Warto więc od czasu do czasu taką animacją się zainteresować, może nie stanie się ona pasjonującą rozrywką na dłużej, ale może być interesującym doświadczeniem.

Dla dorosłych i dla dzieci

Seriale animowane dla dorosłych

Seriale animowane dla dorosłych nie są rodzimą rozrywką. Powstawały oczywiście w Stanach Zjednoczonych i to już przed wojną. Wówczas podobne były pod względem kreski animacjom skierowanym do dzieci, ale bardzo różniły się treścią. Z czasem ewoluowały i stawały się coraz mniej grzeczne. Były intensywnie zabarwiane treściami erotycznymi, czasami zahaczały nawet o wulgarność. Współczesne seriale animowane dla dorosłych już zupełnie odsunęły się na granice norm i dobrego smaku. Pewnie mają tyle samo przeciwników, co zwolenników. Przeciwnicy zwykle zarzucają im obrazę uczuć religijnych czy patriotycznych. Zwolennicy z kolei twierdzą, że takie animacje są przejawem wolności słowa i znakomitą satyra polityczną w rozrywkowym stylu. Niestety, te które powstały w ostatnich latach zdecydowanie tracą na kresce. Teoretycznie mówi się o nich, że są oryginalne i przemawiają do odbiorcy prostotą. Praktycznie ta prostota, już prostsza być nie może, a postacie mógłby odtworzyć, każdy kto z grubsza potrafi się posługiwać ołówkiem.

Kreskówki dla dzieci

Filmy animowane dla dzieci też przeszły swoistą ewolucję. Początkowo były po prostu cukierkowymi zapisami bajek. Miały prostą fabułę, jakiś dydaktyczny element i oczywiście obowiązkowo musiały mieć dobre zakończenie i morał. Tak było przez pewien czas, ale tego typu animacje dziecięce wyparły takie produkcje jak „Tom i Jerry”, „Przygody Strusia Pędziwiatra” czy chociażby radziecki „Wilk i zając”. Trudno się tutaj dopatrywać jakichś głębszych treści. Niemniej te bajki są zabawne i dla dość dużego już dziecka mogą być zupełnie nieszkodliwe. Natomiast dla malucha, który nie bardzo odróżnia fikcję od rzeczywistości niekoniecznie. W końcu znane są w historii przypadki, na przykład trzylatka, który uderzył dziadka w głowę młotkiem i był zdziwiony, że nie zobaczył gwiazdek lub kilkulatka, który podobnie jak jego ulubiony bohater, postanowił, że spróbuje polatać. Wszyscy bohaterowie tych doniesień prasowych przeżyli, ale rekonwalescencja trwała. Dlatego zanim włączy się dziecku bajkę i pójdzie gotować obiad, warto sprawdzić czy to aby na pewno jest przekaz dostosowany do wieku.

Animacja Polska, animacja poklatkowa

Animacja poklatkowa

Animacja poklatkowa jest techniką prawie tak starą, jak aparat fotograficzny. I właśnie z filmem fotograficznym się wiąże. Taka animacja to tak naprawdę seria zdjęć, która najczęściej dotyczy tego samego tematu. Zdjęcia te były wykonywane sekwencjami, a twórca dbał o to, by to, co ma przed obiektywem odpowiednio się zmieniało przed każdym pstryknięciem, czyli po prostu manualnie ustawiał kolejne sceny, wykonując odpowiednie przesunięcia. Tak powstawały krótkie animacje. Twórcy wykorzystywali do nich najróżniejsze przedmioty. W ten sposób tworzone były na przykład historie, w których głównymi bohaterami były ludziki z kasztanów czy plasteliny. Przez długi czas ten rodzaj animacji był najpowszechniejszy, z czasem został wyparty przez inne. Dziś można jednak nabyć programy do tworzenia animacji oparte właśnie na zasadach animacji poklatkowej. Są one dość proste w użyciu i intuicyjne. Zawodowiec może zrobić przy ich pomocy kawałek dobrej animacji, ale amator też będzie miał trochę frajdy.

Polska animacja

Współczesna młodzież mogłaby uznać, że polska animacja to Bartek Kędzierski i „Włatcy móch”, a przed nimi wielka pustka i filmy animowane z importu. Nic bardziej błędnego. Polska animacja ma bowiem tak długą historię, jak ta zachodnia. Mało tego, polscy twórcy z przełomu XIX i XX wieku wypracowywali własne, pierwsze techniki animacyjne, które w analizie historycznej okazały się być zupełnie rozbieżne, z tymi tworzonymi przez zachodnich artystów. Aczkolwiek prowadziły do podobnych efektów. Początki animacji polskiej sięgają więc jeszcze długo przed wojnę. Jednymi ze słynniejszych wtedy twórców, było małżeństwo Themersonów, które tworzyło dłuższe animacje z fabułą. Intensywny rozwój polskiej animacji przerwała niestety druga wojna światowa. Jednak prace nad animacją zostały wznowione już w 1945 roku. Od tego czasu, mimo początkowych braków nawet podstawowego sprzętu polska animacja prężenie się rozwijała. Jej uwieńczeniem był Oscar w tej kategorii dla Zbigniewa Rybczyńskiego za film awangardowy „Tango” w 1981 roku.

Animacja komputerowa i amatorska

Animacja komputerowa

Dzisiaj animacji już nie tworzy się tak jak kiedyś, praktycznie wszystko da się zrobić przy pomocy komputera. Ma to swoje plusy, mianowicie zdecydowanie obniża koszty produkcji, poza tym przyśpiesza jej tempo. Niestety też pozbawia animację dawnego klimatu. Przed erą powszechności komputerów, twórca musiał się nie lada natrudzi aby przekazać coś konkretnego, co sobie zamierzył. Musiał szukać nie tylko środków wyrazów, ale też odpowiednich rozwiązań technicznych i właściwych materiałów. Dzisiaj twórca może zrobić praktycznie wszystko klikając myszką, nie musi się nawet ruszać zza biurka ani trudzić takimi wcześniejszym rysowaniem na papierze. Wiadomo jednak, że aby powstała naprawdę dobra animacja, taka jak „Katedra” Tomka Bagińskiego potrzeba czegoś więcej. Przede wszystkim talentu, ogromnych umiejętności, a także cierpliwości i wytrwałości w dążeniu do celu. Przy pomocy programu do animacji, przeciętny film animowany jest w stanie zrobić każdy, ale prawdziwe dzieło sztuki tylko nieliczni.

Animacja amatorska

Amatorską animacją zapewne bawił się w szkole każdy z nas. Pani pokazała książeczkę z ludzikiem na marginesie, który przy kartkowaniu na przykład biegł. Plan był taki aby uczniowie zrobili coś podobnego, ale z mniejszym rozmachem. Dzisiaj już tak bardzo nie trzeba się męczyć, chociaż niewątpliwie było to interesujące doświadczenie. Współcześnie są dostępne programy do tworzenia animacji. Niektóre są skomplikowane i przeznaczone zdecydowanie dla profesjonalistów, ale inne są dość proste i można dzięki nim tworzyć amatorskie animacje. Jest to zupełnie niezły punkt wyjścia dla hobby. Oczywiście warunkiem jest to, że ma się jakie takie pojęcie o grafice komputerowej i faktycznie się to lubi. Początki, jak w każdej dziedzinie bywają trudne, ale satysfakcja, kiedy się zobaczy na ekranie własnoręcznie stworzoną, poruszając się postać, jest z niczym nieporównywalna. Jeśli już się spróbuje, może okaże się, że to właśnie jest prawdziwa pasja. Przecież o Bagińskim przed nominacją do Oscara też mało kto słyszał.