Jak stworzyć dobrą animację?

Stworzenie dobrej animacji nie jest kwestią łatwą, nie tylko ze względów technicznych, ale także z uwagi na sam pomysł. W dzisiejszych czasach bardzo często możemy mieć wrażenie, że niemal każda historia została już w jakimś stopniu stworzona i opowiedziana, dlatego tak trudno przychodzi nam wykreowanie czegoś oryginalnego. W krainie bajkowych animacji pojawiło się wiele postaci, które tak naprawdę nic sobą nie reprezentują, a mimo to urzekają dzieci swą niedoskonałością. Wielu rodziców nie jest zachwyconych takim rozwiązaniem, bowiem okazuje się, iż takie postacie uczą przede wszystkim nienawiści i bezsensownej walki. Z tego też względu tak dużym sentymentem darzy się to, co już powstało, a wszelkie komputerowe nowości uchodzą za zło wcielone. Tak jednak nie musi być, bowiem tak naprawdę nie chodzi tylko o narzędzie pracy, ale także, a może przede wszystkim o serce autora. Aby stworzyć dobrą animację trzeba przede wszystkim pokusić się o poruszenie wyobraźni, stworzenie bohatera z krwi i kości, który będzie wręcz wyskakiwał z ekranu, będzie zdawał się być na wyciągnięcie ręki. Jeśli marzy nam się taka postać nie możemy się spieszyć, musimy pozwolić, by pomysł jaki się w nas narodził dojrzewał powoli, ale systematycznie, by mógł wreszcie rozkwitnąć. Tworząc animację powinniśmy być również staranni, ważne by postacie oraz otaczająca je rzeczywistość była jak najbardziej dopracowana. Kiedy widz będzie oglądał takie dzieło, będzie mu bowiem towarzyszyło poczucie, iż patrzy na coś wyjątkowego, na coś co jest wspaniałą jakością, czemu warto poświęcać swój czas. Poza tym, animacja doskonała powinna mieć pewien przekaz, zarówno dla młodszych jak i starszych widzów. Taki morał jest niezwykle istotny, jeśli bowiem nie chcemy widzowi przekazać czegoś ważnego, to po co tak naprawdę w ogóle zabieramy się do pracy? Bądźmy kreatywni i pomysłowi, a na pewno prędzej czy później uda się nam stworzyć coś wyjątkowego i niepowtarzalnego, co porwie tłumy i na długo zapadnie w pamięć każdego widza.

Kategoria: Animacja, animacja edukacyjna, animacja komputerowa. Data niedziela, Listopad 13th, 2011 godzina 03:20
Tagi: , , ,

Rysunek kontra komputer

Walka pomiędzy animacjami rynkowymi a komputerami zdaje się, dobiegła już końca, niemniej jednak wiele osób wciąż bardzo chętnie podejmuje ten temat i rozwodzi się nad nim do granic możliwości. Faktem jest, iż technika idzie do przodu i nie można polegać cały czas na tych samych rozwiązaniach, nawet jeśli wydają się nam one nad wyraz dobre. Faktem jest bowiem, iż jeśli nie idziemy do przodu, to zgodnie z przysłowiem- zaczynamy się cofać, a tego chyba nikt nie chce. Możemy zatem pożegnać się z wizją powstawania kolejnych, cudownych bajek rysowanych z ogromnym zapałem przez animatorów na zwykłych kartkach papieru. Dziś w tej dziedzinie na pewno królują komputerowi graficy, którzy doskonale znają się na tej sztuce. Jednocześnie jednak nad jednym filmem pracuje tak dużo osób, iż czasami trudno jest włożyć całe serce w kreślenie konkretnej postaci, bowiem jest ona wytworem całej grupy ludzi, czasami trudno jest nawet przewidzieć, jaki będzie efekt końcowym, bowiem wszystko przechodzi przez wiele rąk, zanim osiągnie swój ostateczny kształt. Jeśli chodzi o komputerowe filmy pełnometrażowe takie jak Shrek, Iniemamocnbi czy Toy Story to z pewnością nie ma im czego zarzucić, niemniej jednak jednocześnie w dziedzinie bajek odcinkowych dawno już nie było prawdziwego przełomu. Wprost trzeba powiedzieć, iż ostatnimi czasy w telewizji pojawia się wiele produkcji, które nie są przygotowane ze zbyt dużą starannością. Światy, w jakich funkcjonują bohaterowie zdają się być bardzo ograniczone, a i same postacie są nieco karykaturalne i stworzone jakby bez pomysłu. Z tego też względu wielu rodziców na pewno tęskni za bajkami, które znało z dzieciństwa i żałuje, że nie może pokazywać ich swoim dzieciom, które wolą takie nieskomplikowane, często pozbawione głębszego sensu produkcje. Wystarczy tylko wspomnieć rysowane z ogromną starannością Smerfy czy wciąż bardzo aktualnych Flinstonów, by poczuć zażenowanie na sam widok bajek, w których zwykle kulki turlają się po posadzce, prowadząc ze sobą niezbyt skomplikowane i niezbyt budujące rozmowy na różne tematy.